Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Isana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Isana. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 września 2012

Czy Rossmann oszalał :D ?



źródło: http://logos.wikia.com/wiki/Isana


Wiele z Was już o tym zapewne wie, ale niestety... 'kultowa' wręcz w blogosferze odżywka wygładzająca do włosów Isana z olejkiem babassu niestety zostaje wycofana :(.

Miałam w najbliższym czasie napisać recenzję tej odżywki, ale teraz to już po frytkach :(. Dziewczynom, ktore ją uwielbiają polecam zrobić zapasy o ile ją jeszcze dorwiecie :(. Zdążyłam zużyć jej tylko lub aż 2 opakowania.

Jeśli chodzi o działanie - na moich włosach nie było efektu WOW, wolę bardziej odżywcze składy. Jak dla mnie to po prostu zwyklaczek :), ALE kiedy zastosowałam ją jako oba O w OMO (pierwsze O - zabezpieczenie przed działaniem detergentów zawartych w szamponach i drugie O - jako odżywka d/s na ok. 30 min), moje włosy były gładkie i mięciutkie :). Ponadto czasem warto dać włosom odpocząć i wypróbować czegoś z prostszym składem :).

Zamiast wersji wygładzającej ma wejść nowa seria - nawilżająca. Nie wiadomo nic o zmianie opakowań dotychczasowych odżywek/szamponów, nie wiadomo też kiedy wejdzia nowa seria. Wszystkie informacje pochodzą z Biura Obsługi Klienta Rossmanna, a wycofanie produktu tłumaczone jest 'decyzją handlową'.

Zastanawia mnie tylko jedno - dlaczego znowu zostają wycofywane ulubione produkty Włosomaniaczek :/ ? Wyjaśni mi ktoś :D ? Oczywiście pomijam fakt, że w blogosferze takie informacje roznoszą się z prędkością światła, jest dużo szumu, a co za tym idzie - łatwa promocja dla sklepu/marki itp., szybki sposób na pozbycie się zapasów...

Mam nadzieję, że Rossmann już Nam w najbliższym czasie kolejnych "numerów" nie wykręci :/. Lubię i chętnie kupuję produkty Isana, jak i Alterra - szkoda, że akurat zabrali się za ich wycofywanie :(. W zagranicznych Rossmannach oferta produktów Alterra jest jeszcze szersza - powinni iść w tym kierunku :D.

Pozostaje nam tylko mieć nadzieję, że nowa seria będzie jeszcze lepsza :). Teraz mam w planach wpróbowanie innych wariantów:

"Intensywnie pielęgnująca"

źródło: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=41046

... oraz "Połysk jedwabiu"

źródło: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=41047

Jak Wasze wrażenia na temat tych odżywek? :) Sprawdza się lepiej niż wersja z olejkiem babassu?

Pozdrawiam i zapraszam do komentowania!

wtorek, 14 sierpnia 2012

Było, ale szybko się zużyło :P Denko czerwcowo-lipcowe

Tak jak wcześniej wspominałam: zużycia prezentuję w zestawieniach dwumiesięcznych.

Miałam wrzucić ten post szybciej, ale zdjęcia były beznadziejne, dzisiejsze "ujdą w tłumie".

Powtarzając moje słowa sprzed 2 miesięcy: nie zamieszczam raczej pustych opakowań po antyperspirantach, pastach do zębów, zmywaczach do paznokci itp., gdyż niektóre z tych rzeczy używam razem z mamą i siostrą, także jak stoi puste w łazience, to od razu ktoś wywala :D. No i czasem o czymś zapomnę :P.

Co udało mi się zużyć?


... a co dokładniej ;) ?


1. Próbki Johnson's Baby.
W 100% darmowe, a jak je zdobyć pisałam tutaj, KLIK. Jedyny produkt, który przykuł moją uwagę to krem pielęgnujący, ale nie wiem czy kupię pełnowymiarowe opakowanie.


2. Próbka Mega Krzemu.
W próbce otrzymujemy 20 tabletek, które starczą nam na 20 dni. Tutaj napisałam, jak można je zdobyć, KLIK.  Mają okropny smak :(, ale dałam radę "wyjeść" do końca. Nie zauważyłam znacznych efektów, ale zdaję sobie sprawę, ze trzeba wypróbować przynajmniej jedno opakowanie, aby przeprowadzić kurację. Niestety nie kupię ponownie.
3. Próbka intensywnie regenerującej emulsji do ciała od Neutrogeny.
Próbkę dostałam razem z kremem do rąk Neutrogeny, ktorego recenzowałam tutaj, KLIK. Szału na mnie nie zrobiła, dlatego narazie nie mam zamiaru kupować pełnowymiarowego opakowania.
4. Farouk, CHI, Silk Infusion - odżywka bez spłukiwania.
Bardzo lubię to serum. Jest napakowane silikonami i służy mi jedynie do zabezpieczenia końcówek po każdym myciu. Opakowanie 15 ml starczyło mi na 2 miesiące. Do tego pachnie jak męskie perfumy ;). Już kupiłam kolejne opakowania.




5. i 6. Joanna, Naturia, odżywki bez spłukiwania - pokrzywą i zieloną herbatą do włosów przetłuszczających się i normalnych, z miodem i cytryną do włosów suchych i zniszczonych.
Jak narazie to moje ulubione odżywki bez spłukiwania, ostatnio była recenzja, KLIK. Na pewno kupię kolejne opakowania.
7. i 8. Alterra, Odżywka nawilżająca - granat i aloes, odżywka nadająca połysk - morela i pszenica.
Moje włosy bardzo polubiły te odżywki :). Recenzja znajduje się tutaj, KLIK. Zdecydowanie kupię ponownie.



9. Szampon do włosów Babydream.
Recenzja pojawiła się tutaj, KLIK. Mam jeszcze jeden w zapasie, ale później nie wiem czy kupię ponownie - mam na oku kilka innych delikatnych "myjadeł" ;).
10. Kokosowe mleczko pod prysznic z Ziai.
Tanie, polskie, wydajne, ładnie pachnie. Recenzja pojawi sie na dniach. Już kupiłam wersję z masłem kakowym, ale mam ochotę na kolejne warianty.
11. Masło do ciała Isana "Orzech włoski i mleko".
Jak dla mnie pachniało migdałami :). Tanie, dobry skład i ładny zapach, mam jeszcze jedno na stanie, a szkoda, bo działało bardzo dobrze. Z racji tego, że jest to limitowana edycja, nie mam możliwości, aby kupić ponownie.
12. Permanentna farba w kremie one60nine artègo.
Niby nie zawiera PPD (składnik, który może powodować podrażnienia skóry głowy, a co za tym idzie - wypadanie włosów), amoniaku i rezorcyny, ale włosy jak dalej leciały, tak nie zamierzają przestać :(. Już nie wiem co mam robić - farbować czy nie, bo ostatnio przemknęła mi przez głowę myśl, aby wrócić do "naturalek". Nie wiem czy kupię ponownie.


Na dzisiaj to wszystko ;-)!

Pozdrawiam i zapraszam do komentowania!

niedziela, 1 lipca 2012

Haul: włosy + pielęgnacja + kolorówka

Bez zbędnego wstępu :P, dziś chcę Wam pokazać co ostatnio wpadło mi w łapki :).

Pomijam pogodę - co za upał :O. Nie ruszam się z domu - chyba, że gdzieś nad wodę <3.


  • Permanentna farba w kremie one60nine artègo - niestety znowu wróciłam do chemii :(, ALE ta wersja farb nie zawiera amoniaku, rezorcyny i parafenylodiaminy (PPD, która może wywoływać podrażnienia i nadmierne wypadanie włosów :(, tutaj post o PPD u Anwen - KLIK). Inne chemiczne farby to powodowały, oprócz Henny Khadi - zobaczymy jak ta farba się sprawdzi :), jeśli znowu zaczną wypadać, to oszaleję :<. Kupiona za 36.60 zł (150 ml) w hurtowni fryzjerskiej.
  • TRESemme - Heat Defence Styling Spray - nie suszę włosów, ale dość często prostuję :( (wiem, zło), nie potrafię się od tego uwolnić.. Ten spray termoochronny na wizażu jest wychwalany pod niebiosa! Kupiłam za 25 zł (?) na allegro (300 ml).
  • Farouk, CHI, Silk Infusion - do zabezpieczania końcówek :). Używałam parę lat temu, teraz do niego wracam. Kosztował 6,75 zł za sztukę w hurtowni fryzjerskiej (opakowanie 15 ml).

  • Isana Hair, odżywka wygładzająca włosy - znana i uwielbiana w blogosferze, jednak za pierwszym razem nie zrobiła na mnie wrażenia, ot poprawna. Wydaję mi się, że moje włosy lubią bardziej odżywcze produkty, ale dam jej jeszcze szansę. Chyba znowu zdrożała :O - 5,49 zł (300 ml).
  • Garnier, odżywka pielęgnacyjna do włosów z olejkiem z awokado i masłem karite - kiedy użyłam jej pierwszy raz - WOW, to moje kolejne opakowanie :). Jak dla mnie jest lepsza od Isany. Kupiona za 7,49 zl (200 ml) w Rossmannie.
  • Artiste, Hair Care & Styling, Odżywka intensywnie regenerująca - to odżywka proteinowa, nie poleca się stosowanie jej solo, bo może zrobić siano ;). Wiele dziewczyn ją poleca :). Kosztuje tylko 4,99 zł (275 ml) i jest dostępna w Drogerii Natura.

  • Nivea Visage Pure Effect: żel-peeling do codziennego mycia twarzy, tonik oczyszczający, matujący krem-żel - to już mój kolejny zestaw z rzędu. Decyduję się na kosmetyki przeznaczone do młodej skóry, ze względu na to, że są bardziej delikatne (i jestem młoda :D). Nie cierpię toników z alkoholem - wyglądam wtedy jak burak! Żel-peeling nie zawiera SLS/SLES. Nie ukrywam, że chciałabym zmienić trochę pielęgnację mojej twarzy, ale z drugiej strony nie mam znacznych problemów z cerą :). Każdy produkt kosztował 9,99 zł w promocji w SupePharm.
  • Ziaja, Masło Kakaowe, Kremowe mydło pod prysznic - wcześniej używałam kokosowego, teraz czas na kakaowe i to zdecydowanie lepiej pachnie ;). Dobre, tanie, polskie - 6,39 zł w Rossmannie za 500 ml. Mimo SLES w składzie mydeł Ziai - nie zauważyłam, żeby znacznie wysuszyło mi skórę, chociaż nie ukrywam, że zastanawiam się nad przejściem na delikatniejsze żele/mydła pod prysznic.

  • Kosmetyczka - kupiona za 9,90 zł  (9,99zł ? :P) w H&M. Wraz ze wzrostem blogomaniactwa potrzebna jest większa :D. Zaczynam się bać, co będzie później :D. Poza tym wężowy wzór jest jak najbardziej "in" i nie kojarzy mi się z tandetą ;), trzeba umieć wszystko odpowiednio zestawiać :).

  • Max Factor, 2000 Calorie, Dramatic Look - znany i lubiany tusz do rzęs :), teraz w nowej szacie. Wybrałam wersję ze "zwykłą" szczoteczką, nie lubię półokrągłych. Kupiona na allegro za niewiele ponad 20 zł.
  • Delia, Onyx, Eyebrows Gel Corrector 3 in 1 - korektor do brwi. Pierwszy raz mam styczność z takim produktem, przydałoby się coś, co utrzyma moje brwi w ryzach. Nie zdecydowałam się na kolor czarny, brązowym po 2-3 warstwach można uzyskać dość ciemny efekt :). Kosztował mnie ok. 10 zł na allegro.
  • L'Oreal, Super Liner Carbon Gloss - eyeliner w pisaku. Zdecydowanie wolę eyelinery w pisaku/kałamarzu, choć nie ukrywam, że ciekawią mnie żelowe :). Jest naprawdę czarny! :). Kupiony za 22,50 zł na stronie http://www.jpkosmetyki.pl/.
  • Maybelline, Pure.Cover Mineral - mineralny korektor w płynie w kolorze 01 Nude Beige. Podobno go wycofują :O. Wiecie coś na ten temat? Spodobał mi się po pierwszym użyciu, gdzie ja znajdę zamiennik :(. Kosztował 28,99 zł w SuperPharm.

  • Bourjois, Pastel Jouses Fine and Light Powder Blush - róż w kamieniu, nr 16. Kupiony za 26,99 zł - również na stronie http://www.jpkosmetyki.pl/.
  • Bell, Milky Shake, Lip Gloss 3D effect - błyszczyk do ust od Bell o nr 10 :). Uwielbiam wszelkie smarowidła do ust :D. Pięknie pachnie! Kupiłam go w Drogerii Natura za ok 11 zł.
  • Nivea Fruity Shine Pink Guava - lubię te pomadki :). Mimo, że nie mają one dużych zdolności ochronnych, to nadają ładny kolor i połysk :). Mam jeszcze truskawkową, ale ostatnio weszła wiśniowa i muszę ją mieć! :D. Kosztowała 8,49 zł.

Wieczorem przypomniało mi się jeszcze o soczewkach :D, dlatego zdjęcie w zupełnie innym świetle.
  • Soczewki kontaktowe Air Optix for Astigmatism - soczewki toryczne dla astygmatyków. Soczewki kontaktowe Air Optix są świetne, nie odczuwam praktycznie żadnego dyskomfortu. Noszę soczewki miesięczne. Te kosztują 79,99 zł za 3 sztuki w http://www.szkla.com/. U mojego optyka znacznie przepłaciłabym, bo z tego co wiem to samo opakowanie kosztuje ponad 120 zł :/.
... a teraz to, co tygryski lubią najbardziej, czyli swatch'e :D:


Od lewej: róż Bourjois Pastel Jouses nr 16, błyszczyk Bell Milky Shake nr 10, pomadka Nivea Pink Guava

Róż Bourjois to produkt wypiekany. Daje satynowy efekt i pozostawia delikatny shimmer, ale na zdjęciu wyżej tego nie widać, dlatego zrobiłam jeszcze jedno w innym świetle :). Lubię róże w brzoskwiniowej, brzoskwiniowo-różowej tonacji :).



Od lewej: brązowy korektor do brwi od Delii, eyeliner L'Oreal Super Liner Carbon Gloss, Maybelline Pure.Cover Mineral o nr 01 Nude Beige

Uff, to wszystko :D

Wpadło Wam coś w oko? ;) Coś się sprawdziło, a może jednak nie?

Pozdrawiam i zapraszam do komentowania!

wtorek, 8 maja 2012

Zakupy (przed)blogowe

Ostatnimi czasy wpadło mi w ręce parę rzeczy ;).
Zdjęcia robiłam już ponad dobry tydzień temu (jak nie więcej), ale ociągałam się z założeniem bloga, dlatego wrzucam dopiero teraz ;-).
Kosmetyki kończą mi się ostatnio w hurtowych ilościach, także spodziewajcie się kolejnych postów zakupowych :D.
Nie są to duże zakupy ani żadne nowości ;), np. masło do ciała Isana z limitowanej serii, które zapewne kupiło i zrecenzowało wiele z was, a ja? Oczywiście mam opóźniony zapłon :D. Zgarnęłam 2 ostatnie z półki.

... lepiej będzie jak przejdę do zdjęć ;-).


 ... a co dokładniej?

  • Zapas szamponów Babydream. Kupiłam w szałowej cenie - aż 2,49 zł za sztukę ;-). Chciałam spróbować Hipp'a (ten z kolei kosztuje 9,99 zł), także wybór chyba był prosty. Bez SLS/SLES, silikonów i innych "śmieci" ;-). Mam jeszcze jeden w użyciu - te grzecznie czekają na swoją kolej.
  •  Odżywka b/s Joanna Naturia z miodem i cytryną. Pięękny zapach i cena również ;-). Kupiona za 4,30 zł w jakimś osiedlowym spożywczaku :D. Chętnie wypróbuję jeszcze inne warianty, bo jest ich aż 5 :). Bez silikonów, jako zabezpieczenie po spłukaniu odżywki d/s. Nie próbowałam jej jeszcze do mycia, jako d/s, ani do OMO, ale czas pokaże ;).

  • Mleczko pod prysznic z Ziai - dobre, polskie, tanie (5,99 zł w Super-Pharm), wydajne (500 ml). Jak mi się skończy, to skusze się na inne wersje - z masłem kakaowym, kozim mlekiem, pomarańczowe :).

  • Peeling cukrowy z Dax Cosmetics czekoladowo-kokosowy - skuszona opiniami blogerek nie mogłam się nie oprzeć i nie kupić (w promocji w Super-Pharm za 12,49 zł). Tyle się naczytałam o pięknym zapachu, dlatego pierwsze co zrobiłam - w autobusie musiałam się sztachnąć :D.
  • Masło do ciała Isana "Orzech włoski i mleko" - wszyscy mają, mam i ja! Za taką cenę nie można było nie kupić ;) (4,79 zł za sztukę). No i oczywiście podziałało słowo LIMITOWANA EDYCJA :P. Ostatnio nie widzę go na półkach, także niestety prawda to :(. Zwykle nie daję się skusić na limitki, ale akurat potrzebowałam jakiegoś smarowidła do ciała ;-).
To chyba na tyle ;). Niedługo na pewno pojawią się recenzje :).

Pozdrawiam i zapraszam do komentowania!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...