sobota, 11 sierpnia 2012

RECENZJA: Joanna, Naturia, odżywki do włosów bez spłukiwania

Tym razem recenzja produktów, które bardzo polubiłam :), a mianowicie tanich jak barszcz odżywek bez spłukiwania firmy Joanna :).
Zapraszam!

Opakowania wyglądają tak:


W domu przewinęła się jeszcze jedna wersja - z makiem i bawełną do włosów farbowanych (KLIK). Oprócz tego mamy jeszcze wariant z miętą i wrzosem  do włosów normalnychKLIK.

Opakowanie mieści 200 g odżywki. Można je dostać najczęściej w małych osiedlowych drogeriach, nie wiem jak wygląda sprawa jeśli chodzi o supermarkety. W przypadku Rossmanna czy SuperPharm - dostępne są tylko szampony.

Cenowo mieszczą się w przedziale 3,50 zł - 5 zł za sztukę.

Konsystencja wygląda tak:


(och, ale powabna rączka mi wyszła :D hahaha :D)

Jest rzadka, lejąca, ale moim zdaniem w przypadku odżywek bez spłukiwania - wręcz wskazana :). Zupełnie mi nie przeszkadza.

W przypadku zapachów - jak dla mnie: najlepiej pachnie wersja z pokrzywą i zieloną herbatą - idealna na lato! Na drugim miejscu na mojej liście lokuje się z kolei ta z miodem i cytryną. Zdecydowanie można wybrać coś dla siebie ;).

Jeśli chodzi o wydajność: ze względu na to, że są tak rzadkie i lejące, a używam obecnie dwóch na zmianę po każdym myciu (myję włosy co 2 dni), starczają mi na 2 miesiące, czasem trochę dłużej ;).

Informacje od producenta (na przykładzie tej z pokrzywą i zieloną herbatą):

Odżywka Naturia powstała w oparciu o starannie dobrane składniki naturalne, które pielęgnują włosy przetłuszczające się i normalne. Sprawdzona receptura zapewnia włosom zdrowy i piękny wygląd.

Pokrzywa - cenne źródło witamin, wzmacnia włosy oraz działa antyłojotokowo i tonizująco.
Zielona herbata - wykazuje silne właściwości przeciwzapalne, wzmacnia włosy i nadaje połysk.

Wspaniałe rezultaty:
  • Włosy mają zdrowy i zadbany wygląd
  • Są przyjemne w dotyku, sprężyste i pełne energii
  • Łatwiej się rozczesują i układają

Skład (na przykładzie odżywki z pokrzywą i zieloną herbatą):

Aqua, Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Stearalkonium Chloride, PEG-20 Stearate, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Cetrimonium Chloride, Isopropyl Alcohol, Panthenol, Urtica Dioica, Camellia Sinesis, Propylene Glycol, Butylene Glycol, Citric Acid, Parfum, Citral, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone.

W składzie mamy 2 emolienty: Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, humektanty jak: Panthenol, Propylene Glycol, Butylene Glycol oraz ekstrakty z tytułowej pokrzywy i zielonej herbaty (Urtica Dioica, Camellia Sinesis).

Działanie: nie zawierają "złych silikonów" (jedynie z tego co widzę, to te z PEG na początku, ale należą do grupy rozpuszczalnych w wodzie), przez co nie "obklejają" i po dłuższym czasie nie obciążają włosów. Nie mam nic przeciwko silikonowym serum, sama używam na końcówki, ale odżywek b/s napakowanych silikonami nie zdzierżę, bo mogą również powodować szybsze przetłuszczanie się włosów, jeśli nie będziemy sobie żałować. Odżywki b/s pomagają m.in. chronić włosy przed mechanicznymi uszkodzeniami, puszeniem. Nie wymagam od nich dużo :) i nie oczekuję cudów - ma być lekka, ładnie pachnieć i nie obciążać - te w 100% to spełniają.

PODSUMOWANIE

Są to naprawdę bardzo przyjemne odżywki :). W ich przypadku nie zauważyłam znacznej różnicy w działaniu między różnymi wariantami, dlatego kieruje się zapachem - ta z pokrzywą i zieloną herbatą zdecydowania wygrywa! To moja ulubiona odżywka b/s :). Kosztują grosze, może być jedynie problem z dostępnością. Nadają się również do mycia włosów :), czego jeszcze nie próbowałam. Moje włosy bardzo je polubiły - serdecznie polecam!

Pozdrawiam i zapraszam do komentowania!

39 komentarzy:

  1. Miałam wersję miód i cytryna - świetnie pachniała ;)

    Zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie ta z pokrzywą i zielona herbatą pachnie jeszcze lepiej :D.

      Usuń
  2. Za tą cenę warto spróbować. Ale z Joanny wolę serię 'Z apteczki Babuni' niż Naturię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Z Apteczki Babuni" też miałam :), była u mnie recenzja balsamu nawilżająco-regenerującego, ale suma sumarum chyba jednak Naturia przypadła mi bardziej do gustu, chociaż mam ochotę jeszcze na odżywkę jajeczną "Z Apteczki Babuni" :)

      Usuń
  3. Przekonałaś mnie do zakupu tej zielonej :) Będę się za nią rozglądać w sklepach :)
    Dobrze, że do ciebie trafiłam, bo jestem początkująca i chciałabym cię prosić o radę w kwestii produktu Alverde, który dostałam z Niemiec. KWC: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=46903

    Co myślisz o tym składzie?
    Monia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę dostępu do produktów Alverde. Alverde jak i Alterra mają bardzo naturalne składy (wiele z tych produktów ma certyfikat "Vegan", a to mówi samo za siebie). Co do Alverde na początku skusiłabym się raczej na szampony, odżywki i maski - podobno ta z aloesem i hibiskusem jest świetna :).

      Obie serie tych produktów mają wysoko w składzie alkohol, który stanowi naturalny konserwant i na dłuższą metę może, ale nie musi przesuszać - mi nic takie nie robi, a miałam odżywki Alterra (jest recenzja na blogu) i byłam z nich zadowolona.

      Nie jestem naprawdę specem od składów :), ale tak jak wyżej wspominałam te produkty mają przyjemne składy, możesz śmiało używać i obserwować czy Twoje włosy się z nimi polubią ;).

      Usuń
  4. Nie lubię odżywek bez spłukiwania, mimo wszystko mam wrażenie, że bardzo obciążają włosy. Zresztą teraz nie używam żadnych kosmetyków do włosów z drogerii, bo są tak słabe, że obchodzę się z nimi jak z jajkiem i stosuję tylko preparaty z apteki. Które zresztą i tak nie działają -.-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam problemy z włosami, przez to, że wiele mi wypadło :( i wciąż szukam produktów idealnych ;) W drogeriach też można znaleźć ciekawe produkty - nie przekreślam z góry :). Mi te odżywki nie obciążają włosów, bo nakładam bezpośrednio po spłukaniu szamponu zimną wodą, aby domknąć łuski, potem na włosach ląduje niewielka ilość tej odżywki.

      Usuń
  5. a zmieniają coś w wyglądzie włosów? faktycznie włosy wyglądają na zdrowsze? wygładza je? zainteresowałam się właśnie nimi i czekam na odpowiedź ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odżywki bez spłukiwania nie zawierają raczej wielu składników odżywczych, od tego są treściwe odżywki do spłukiwania, maski, oleje :)
      One służa jedynie jako zabezpieczenie przed puchem, elektryzowaniem i mechanicznymi uszkodzeniami. Oczywiście te napakowane silikonami dadzą iluzję pięknych włosów, ale tylko do nastepnego mycia ;). Oprócz tego te ułatwiają rozczesywanie i zmiekczają włosy, ale jeśli chodzi o odżywienia, to raczej nie ma co spodziewać sie spektakularnych efektów :), te stanowią dla mnie jedynie uzupełnienie pielęgnacji. Kosztują grosze, dlatego myślę, że warto spróbować.

      Usuń
    2. ale w przypadku tego puchu sprawdzają się? :)

      Usuń
    3. Ja mam problem z puszeniem się włosów, szczególnie jak jest wilgotno na dworze. Dodatkowo nie używam suszarki :). Czekam aż wyschną 5 godzin :D. Jak mówię - spektakularnych efektów nie ma, mi pomagają, włosy są gładsze :)

      Usuń
  6. Mam i bardzo polubiłam wersję z miodem i cytryną (również za zapach). Muszę obwąchać tę z pokrzywą bo mnie zaciekawiłaś!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie potrafię się przekonać do odzywek bez spłukiwania, boję się ze obciązą włosy..
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się bałam i kiedyś unikałam odżywek b/s, ale te zupełnie nic takiego nie robią, są lekkie, rzadkie i nie nakładam ich dużo.

      Usuń
  8. miałam 2 rodzaje,naprawde je lubie!
    :)
    pozdrawiam,zapraszam;*

    OdpowiedzUsuń
  9. miałam zieloną, teraz mam niebieską. nie używam ich zwykle jako b/s, ale jako pierwsze O w OMO, pod olej czy do mycia włosów. do tego są niezastąpione i nie wyobrażam sobie bez nich życia. kupuję je w Tesco, akurat w moim są wszystkie rodzaje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pokrzywą i zielona herbatą, to zdecydowanie moja ulubiona :). Jako pierwsze O w OMO czy do olejowania na odżywkę stosowałam jak narazie Isanę z babassu czy różowego Hegrona do spłukiwania, może porzyjdzie czas i na Naturię ;).

      Usuń
  10. Dzięki za info o Seboradinie! dzisiaj wypróbuję tą maskę ( a może i szampon dla mężczyzn, mąż się nie chce skusić - on używa tylko jednego i tego samego Nivea od lat) - jak mi spasuje, to kupię :) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam nie patrzę na przeznaczenie ani na obietnice producenta, bo jak wiadomo reklama dźwignią handlu, a nuż szampon dla mężczyzn nam podpasuje :D.

      Usuń
  11. fajne ;)

    u mnie konkurs z Malvare, zapraszam: http://madame-chocolate.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. uwielbiam firmę Joanna, mają bardzo tanie kosmetyki i jeszcze na zadnym się nie zawiodłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszędzie można znaleźć jakieś perełki i nie ważne, czy są to kosmetyki z niskiej czy wysokiej pólki cenowej :).

      Usuń
  13. A jakie masz zdanie na temat szamponu z Naturii? Mam ten: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=17646

    Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Cocamide Dea, Soyamide Dea, Cocamidopropylamine Oxide, Sodium Laureth-4 Carboxylate, Glycereth-7, PEG-7, Glyceryl Cocoate, Urtica Dioica, Camellia Sinensis, Propylene Glycol, Butylene Glycol, Citric Acid, Disodium Etda, Sodium Chloride, Parfum, Hexyl Cinnamal, Limonene, Dmdm Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Cl 42090, Cl 47005

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama chcę kupić ten szampon - "na spróbowanie", po takim zachwytem odżywką.
      Z tego co widzę, nie zawiera tych "złych" silikonów, czyli zmywalnych przy użyciu szamponów z silnymi detergentami, np. Sodium Lauryl Sulfate (SLS), Sodium Laureth Sulfate (SLES). Ten szampon zawiera właśnie SLES i używanie takich szamponów "na okrągło" może, ale nie musi prowadzić, np. do łupieżu.
      Polecam również zapoznać się z szamponami dla dzieci (nie zawierają tych silnych detergentów, tylko łagodniejsze jak Cocamidopropyl Betaine), np. Babydream czy HIPP i wiele by jeszcze wymieniać :).

      Usuń
  14. Miałam już kiedyś tą zieloną odżywkę, ona jest do przetłuszczających i moje niestety takie są.. Była świetna :) Zapraszam serdecznie na mojego bloga i pozdrawiam ciepło :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie właśnie ta 'zielona' jest najlepsza ;) i nie patrzę na to, do jakich włosów jest przeznaczona, w przypadku tych trzech nie zauważyłam żadnej różnicy w działaniu :).

      Usuń
  15. Ja właśnie kupiłam tą niebieską Joannę z lnem i rumiankiem :) jeszcze nie próbowałam, ale liczę, że i u mnie się sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
  16. Eee, Naturia... zupełnie nie moja bajka:(

    OdpowiedzUsuń
  17. mam zamiar kupić którąś z tych odżywek , tylko mam taki problem , że bym potrzebowała mieszankę wszystkich 4 i nie wiem na którą się zdecydować 'na próbę' ; )

    OdpowiedzUsuń
  18. Niedawno wreszcie dorwałam odżywkę z zieloną herbatą i pokrzywą i jestem nią zauroczona - takie działanie za taką cenę, rewelacja:) Zapach ma piękny:) No i polecam szukać jej w małych drogeriach i sklepach - ja znalazłam w Lewiatanie:) i widziałam w takim małym markecie też, więc szukanie jej w drogeriach to zły kierunek:)

    OdpowiedzUsuń
  19. A mi się najbardziej podoba zapach tej żółtej i niebieskiej :D Żółta podbiła moje serce :D Natomiast jakoś nie przypadła mi do gustu jeśli chodzi o zapach ;)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeśli skomentujesz mój wpis :) Nie życzę sobie komentarzy zawierających reklamę.
Zapraszam ponownie na mojego bloga ;).

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...